Jukatan wyciśnięty jak cytrynka

Meksyk, dżungla, piramidy i przypadkowe spotkanie z Darkiem Jurczukiem, który ogarnia tu polskich celebrytów. Trzy dni wśród Majów.

Jukatan wyciśnięty jak cytrynka
Tabl. I. Meksyk

Buenos días. Kolejny punkt na mojej mapie podróży w 2023 roku to Meksyk. Jedziemy z tym koksem :)

Tutaj zaczyna się moja przygoda. Pan zapalił kadzidło, pomachał krzaczkami, oczyścił energię. Życzył dużo zdrówka mnie, rodzinie i przyjaciołom. Tym razem będzie więcej relacji filmowych ;)

Darek

Jakimś nieprawdopodobnym trafem moje drogi skrzyżowały się tu z drogami Darka Jurczuka. Darek to doświadczony podróżnik, na szlaku od dwudziestu lat. Ja przy nim to lamer. Instruktor nurkowania, a ostatnio człowiek, który ogarnia w Meksyku polskich celebrytów, takich jak Bogusław Linda czy Marek Kondrat.

Tak się złożyło, że Boguś Linda pojechał do domu, a Darek miał trochę wolnego czasu. Wymyśliliśmy, że razem ruszymy przez Jukatan. Darek ma podobną zajawkę na archeologię jak ja. Zobaczymy, co przyniosą kolejne dni.

Pierwszego dnia w terenie doszło do pewnej sytuacji. Krótki komentarz Darka jest na filmiku i chyba wystarczy :)

Łapa Jaguara

Jestem Łapa Jaguara. Syn Krzemiennego Nieba.

Wcześnie rano wdrapałem się na piramidę Kinich Kak Mo. Wschód słońca nad dżunglą z tej perspektywy jest nie do opisania.

Druga strona

Po trzech dniach wyszedłem z dżungli. Żyłem wśród Indian, mieszkałem u Majów.

W drodze powrotnej przejeżdżaliśmy przez małą wioskę i zatrzymaliśmy się, kiedy zobaczyliśmy dzieci. Zaczęły śpiewać i wyglądało na to, że jest miło i przyjemnie. Ale tak nie było. Nie macie pojęcia, jaka masakra jest obok miejsca, w którym te dzieci śpiewają. Meksyk ma swoją ciemną, mroczną stronę. Długo się zastanawiałem, czy to pokazać. Na razie nie.

Podsumowanie

Jukatan wyciśnięty jak cytrynka. Archeologicznym szlakiem przez Chichén Itzá, Cobę z piramidami w dżungli, Tulum ze stanowiskiem archeologicznym, trzy cenoty, a na końcu spotkałem naszych wspólnych morskich przyjaciół.

Chichén Itzá jest wyjątkowa. Jak się podejdzie do piramidy i klaśnie w dłonie, piramida od razu odpowiada dźwiękiem. Jakby była instrumentem muzycznym. Robi to niesamowite wrażenie.

Uczę się hiszpańskiego. Po angielskim to dla mnie drugi najważniejszy język na świecie :)

Meksyk to wyjątkowe miejsce, ale na razie Kambodży jeszcze nic nie przebiło 🙂

— Robert

Fotografie

Komentarze

Ładowanie komentarzy…

Dodaj komentarz