Pora pożegnać ten rok ostatnią relacją z podróży. Ostatnie dni były pod znakiem wyprawy do Szkocji.
A jak Szkocja, to oczywiście kaplica Rosslyn. Jedno z moich ulubionych miejsc. Byłem tu już drugi raz i znowu nie mogłem się napatrzeć.
Kaplica zdobyła sławę dzięki książce Dana Browna. Ale nie tylko. Na jej ścianach jest coś, co według wielu jest dowodem, że to nie Kolumb pierwszy dopłynął do Ameryki. Tylko ktoś zupełnie inny.



Panowie z brodami, w białych szatach z czerwonymi krzyżami na klacie :)
— Robert
Komentarze
Ładowanie komentarzy…