Trzy gliniane kamyki w Berlinie

Pojechałem do Berlina zobaczyć Bramę Isztar, ale tak naprawdę chodziło mi o trzy niepozorne gliniane tabliczki z Sumeru.

Trzy gliniane kamyki w Berlinie
Tabl. I. Niemcy

Pierwszy przystanek: Pergamonmuseum. Jak ktoś nigdy nie stał przed Bramą Isztar, to niech sobie wyobrazi ścianę z niebieskich, szkliwionych cegieł, po których maszerują lwy i smoki. Robi wrażenie. Brama stała kiedyś w Babilonie, a dziś stoi w środku Berlina. Tak to już jest z zabytkami.

Brama Isztar
Brama Isztar

Skoro o smokach mowa, poszedłem jeszcze do Muzeum Natury. A ja myślałem, że smoki nie istniały :) Ilość stworzeń, które chodziły kiedyś po tej planecie, po prostu przytłacza. Szkielety są tak wielkie, że człowiek zadziera głowę i robi się mały. Dla wszystkich, którzy naoglądali się „Jurassic World”: takie zwierzaki dzisiaj by nie przeżyły. Nie przy tej grawitacji, jaką mamy na Ziemi.

Różnorodność istot, które zamieszkiwały tę planetę, przytłacza
Różnorodność istot, które zamieszkiwały tę planetę, przytłacza
Kolejne eksponaty, które można zobaczyć
Kolejne eksponaty, które można zobaczyć

Główny punkt programu

Ale do Berlina przyjechałem dla trzech kamyków :) To tablice sumeryjskie.

Pierwsza z lewej to „Enuma elisz”, epos o stworzeniu świata. Opowiada o tym, jak powstał nasz układ słoneczny, Ziemia i po co w ogóle są na niej ludzie. Naukowcy mocno się kłócą o to, jak go właściwie tłumaczyć.

Druga to fragment „Eposu o Gilgameszu”. Jest w nim między innymi opowieść o potopie. I tu zaczyna się robić ciekawie, bo historia potopu ze Starego Testamentu jest łudząco podobna do tej z glinianej tabliczki. Dużo starszej tabliczki. Wiele wskazuje na to, że część biblijnych tekstów ma swoje źródło właśnie w Sumerze.

Trzecia tabliczka opowiada o narodzinach Adama. Według tej wersji wszystko zaczęło się w Afryce, a ruiny tamtego miejsca podobno przetrwały do dzisiaj. Miejsce praktycznie nieznane i zapomniane. Wpisałem je sobie na listę miejsc, które chcę kiedyś zobaczyć :)

A co z resztą tablic? Szacuje się, że na świecie jest ich około pół miliona. Leżą w muzeach i u prywatnych kolekcjonerów. Większości nikt jeszcze porządnie nie przeczytał. Aż strach pomyśleć, co tam jest.

— Robert

Komentarze

Ładowanie komentarzy…

Dodaj komentarz