Dzieje się… Trafiłem na największe fałszywe drzwi, jakie w życiu widziałem. A za nimi kryje się tajemnica związana z królem bogów, władcą burz i piorunów 🔱⚡️ O nim samym pisałem już we wpisie „Pradziadek Piorunów”. Teraz pora na drzwi.

Pasterz pod Portalem Diabła
Na zdjęciu miejscowy mieszkaniec anatolijskich wiosek, potomek ludzi, którzy żyją tu od epoki brązu. Wielu z nich do dziś prowadzi półkoczowniczy tryb życia. Zimą schodzą do dolin, latem idą z owcami na wyżej położone pastwiska. Ten zawód przechodzi z ojca na syna. Młodsi uczą się rozpoznawać pogodę po chmurach, prowadzić stado i chodzić po górach bez mapy.


Ten pan wypasa owce pod anatolijskim „La Puerta del Diablo”. Tak Peruwiańczycy nazywają podobne kamienne wrota nad jeziorem Titicaca, czyli Portal Diabła.
Nie Midas
Długo uważano, że to grobowiec Midasa. O Midasie na pewno słyszeliście. To król, który wszystko, czego dotknął, zamieniał w złoto. Nie dlatego, że był przedsiębiorczy :) Dostał taki dar od bogów. I ten dar okazał się przekleństwem, które o mało nie zabiło jego i jego bliskich.
Dziś archeolodzy uważają, że to wcale nie grobowiec, tylko potężne wrota do świata bogini Kybele. Takie starożytne gwiezdne wrota. Stoisz przed nimi i czekasz, aż bogini do ciebie wyjdzie.
Kybele
Kybele, czyli Magna Mater, Wielka Matka, była potężnym bóstwem natury, gór, płodności i zwierząt. Często przedstawiano ją na tronie z lwami, ale są też wizerunki pół kobiety, pół węża.
Jej kult był głośny i intensywny. Bębny, piszczałki, cymbały i taniec, który wprowadzał w trans. W takich miejscach składano ofiary i wylewano wino, mleko i miód. Niektórzy łączą ją z Hebat, żoną Teszuba, czyli właśnie pradziadka piorunów.
W Turcji, Syrii i Libanie istnieje silny kult kobiety-węża, o którym prawie się nie mówi. Dotyczy to bardziej Kurdów, ale to temat na inną wyprawę. Motyw kobiety, która od pasa w dół ma ciało węża, pojawia się u mnie na blogu nie pierwszy raz. I pewnie jeszcze nieraz wróci.
— Robert
Komentarze
Ładowanie komentarzy…