Wykorzystałem urlop i wybyłem z Polski na jakiś czas. Jak patrzę na ten bałagan w kraju i na decyzje, które podejmują rządzący, to mam odruch wymiotny. Przyleciałem do miejsca, gdzie nikt już nie pamięta o pandemii. Ludzie normalnie żyją i pracują. To Egipt.


Plan jest prosty: przejechać przez cały kraj i szukać śladów starożytnej, zaginionej technologii. Jak ktoś ma ochotę, to zapraszam do wspólnej wyprawy.
Kobieta z głową lwicy
Od kilku dni jestem w Luksorze. Podziwiam majstersztyk, z jakim budowano tu świątynie. Kompleks świątynny jest ogromny, wchodzi w niego mnóstwo budowli poświęconych różnym egipskim bogom.
Na uboczu stoi niewielki budynek. W środku, w małej celi, trzymana jest Sachmet, bogini z głową lwicy. Bóstwo opiekuńcze, ale z charakterem. Miejsce jest na uboczu i chyba mało kto tam zagląda. Ja oczywiście poszedłem :)

Chciałem nagrać filmik, jak wchodzę do środka. Mam taką małą kamerkę z gimbalem. Po przekroczeniu progu kamera zwariowała. Wyszedłem z celi i zaczęła działać normalnie.
Wniosek? Sachmet pozwoliła zrobić zdjęcie, ale filmiku już nie :)
— Robert
Komentarze
Ładowanie komentarzy…