Grób Ewy, matki ludzkości

Z Tajlandii prosto w objęcia Mahometa. W Dżuddzie, za bramą cmentarza, ma leżeć Ewa. Grobowiec długi na 130 metrów.

Grób Ewy, matki ludzkości
Tabl. I. Arabia Saudyjska

Z Tajlandii prosto w objęcia Mahometa.

Po Azji dotarłem do Dżuddy w Arabii Saudyjskiej. Nie jestem tu turystycznie, tylko służbowo. Ktoś mnie ostatnio zapytał na Messengerze, czy robię tournée dookoła świata. Nie, nie robię :)

Wieczorami piękne zachody słońca nad Morzem Czerwonym. I pełno dzikich kotów, które bardzo dobrze sobie tu radzą :)

Brama cmentarza

W Dżuddzie jest bardzo ciekawe miejsce. Dla muzułmanów jedno z ważniejszych, zaraz po Mekce i Medynie.

Napis za moimi plecami na zdjęciu mówi, że jestem przy grobie Ewy, matki ludzkości. Fotkę pstryknął mi ziomek w zielonym stroju. Według tutejszej tradycji, kiedy Adam i Ewa opuścili Eden, dotarli na tereny dzisiejszej Arabii Saudyjskiej. Adam został pochowany jakieś 70 km od Dżuddy, a Ewa w miejscu, gdzie dziś jest cmentarz. Dla Arabów to nie legenda, to true story.

Cmentarz jest w starej części miasta i wstęp mają tylko muzułmanie. Podszedłem do bramy i lekko uchyliłem drzwi, żeby zerknąć, co jest w środku :D Zauważył to pan z długą brodą w białych szatach. Wyszedł do mnie. Po krótkiej rozmowie, kiedy usłyszał, że jestem z Polski, pozwolił mi wejść. Pokazał miejsce, gdzie rzekomo leży Ewa.

Czy w tej historii jest jakaś prawda? Nie wiem. Ale ma drugie dno.

Drugie dno

Kiedy pisze się o takich nieprawdopodobnych rzeczach, to jak chodzenie po cienkim lodzie. W każdej chwili lód może się załamać i wpadasz do jednego worka z płaskoziemcami, jaszczuroludźmi i tak dalej :) Tego nie chcemy. Trzeba być ostrożnym.

Nie jestem pierwszym Europejczykiem, który był przy grobie Ewy. W 1840 roku odwiedził go francuski podróżnik Maurice Tamisier. Według jego opisu była to niewielka budowla zwieńczona kopułą. A sam grób miał mieć około 130 metrów długości! Mniej więcej w połowie, na wysokości pępka Ewy, umieszczono czarny kamień. Prawdopodobnie podobny do tego, który jest w Mekce.

Można by pomyśleć, że pan Francuz naopowiadał niestworzonych bajek. Ale kilkadziesiąt lat później grób odwiedził niemiecki podróżnik Heinrich von Maltzan i potwierdził wszystko, o czym pisał Tamisier.

W 1928 roku król Abd al-Aziz, który przeszedł do historii jako Ibn Saud, kazał zburzyć kopułę nad grobem Ewy, a sam grób zamknąć na cztery spusty. Wydał też zakaz pielgrzymek do tego miejsca. Podobno przedtem kazał podnieść wieko i zajrzał do środka. To, co zobaczył, tak go przeraziło, że postanowił wszystko zamknąć. Pisał o tym swego czasu nawet New York Times.

Grobowiec Ewy przed zburzeniem.
Grobowiec Ewy przed zburzeniem.

Dlaczego grób ma aż 130 metrów długości? I co jest w środku? :)

Widzę dwie opcje. Pierwsza: król zajrzał do środka i zobaczył, że nic tam nie ma. Grób jest pusty. To go przeraziło, bo święte miejsce pielgrzymek okazało się ściemą, a tego nie mógł ujawnić. Tylko po co w takim razie cała ta szopka z ogromnym grobowcem i czarnym kamieniem?

Druga opcja: w grobie jest coś, o czym nie śniło się filozofom. Odpowiedź na to, skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy. Gdyby leżała tam mumia Ewy, wystarczyłoby pobrać próbkę i zrobić badania DNA. Ale nie ma co liczyć, że do tego kiedyś dojdzie.

Moja przygoda powoli dobiega końca. Jeszcze tylko polecę zobaczyć Zatokę Perską i zawijam się na chatę :)

— Robert

Fotografie

Komentarze

Ładowanie komentarzy…

Dodaj komentarz