Dobry wieczór, Ameryko. Witam statki na morzu!
Jedno z moich wielkich marzeń właśnie się zmaterializowało. Jestem w Nowym Jorku.



Zacząłem od Wall Street. Potem szedłem przez Manhattan w stronę Chinatown i nie raz zaliczyłem opad szczęki :) Mnóstwo pozytywnych wrażeń. NY rewelacja!
Sąsiedzi z białymi kapturami
Teraz jestem w New Jersey i będę tu mieszkał przez jakiś czas. Kiedy szedłem do sklepu po browara :) i rozglądałem się po okolicy, zauważyłem, że ogromna większość mieszkańców to biali. Afroamerykanów niewielu.
Później się okazało, że mieszkam niedaleko kościoła Ku Klux Klanu. Podobno największego w USA. Myślałem, że ten temat jest dawno zaorany. A tu nie. Ziomki cały czas są aktywni. Nie ma już tej maskarady z białymi szmatami na głowach, ale spotykają się w swoim kościele i pewnie ustalają kolejne cele.
Pojechałem zobaczyć ten kościół. Wygląda jak wielka stodoła. Chciałem podejść bliżej, ale kolega wybił mi to z głowy. Teren jest prywatny, a ludzie, którzy go pilnują, są uzbrojeni po zęby.
Poniżej zdjęcie, na którym nic nie widać :)

— Robert
Komentarze
Ładowanie komentarzy…